Dedykowane wdrożenie AI
Masz problem, którego nie rozwiązuje żadne z gotowych rozwiązań, albo potrzebujesz kilku rzeczy połączonych w jeden ciąg. Zamiast dopasowywać firmę do gotowego produktu, zaczynamy od rozpisania Twojego procesu i dopiero wtedy wybieramy, co warto zautomatyzować. Każdy etap ma osobną, stałą cenę.

W skrócie
Zaczynamy od warsztatu i rozpisania Twojego procesu, a potem wybieramy rozwiązania z listy możliwości. Wycena jest indywidualna, ale podzielona na etapy, każdy ze stałą ceną. Przy każdym rozwiązaniu wiesz, czy już działa u klientów, czy jest w pilotażu, czy to na razie koncepcja.
- ·Najpierw proces, potem technologia. Bez tego wdrożenie AI jest drogim eksperymentem.
- ·Lista możliwości obejmuje rozwiązania działające, pilotażowe i koncepcje. Przy każdym widać, na jakim jest etapie.
- ·Jeśli problem rozwiąże zwykła automatyzacja za ułamek ceny, nie ma sensu budować rozwiązania AI.
- ·Na liście są tylko rzeczy, które mogę zbudować razem z partnerem technicznym.
Czym jest dedykowane wdrożenie AI w firmie?
Dedykowane wdrożenie ma sens, gdy gotowy produkt trzeba by na siłę naginać do Twojej firmy. Siedem gotowych rozwiązań AI odpowiada na najczęstsze problemy działów handlowych i w większości firm to wystarcza. Część firm ma jednak proces zupełnie nietypowy: przetargi z terminami, produkcję na zamówienie, licencje z odnowieniami, serwis rozliczany za każdy obiekt osobno albo obieg dokumentów z wymogami prawnymi.
Wtedy zaczynamy od warsztatu i mapy procesu: co się dzieje od zapytania do zakończenia sprawy, kto co robi, w jakim systemie, gdzie dane są przepisywane ręcznie i w którym miejscu najczęściej coś ginie. Dopiero z tej mapy wynika, co w ogóle warto automatyzować, a co jest problemem z organizacją pracy, który tylko wygląda na problem technologiczny. Automatyzacja procesu sprzedaży ma sens tam, gdzie mapa pokazuje ręczną, powtarzalną pracę.
Potem wybieramy rozwiązania z listy. Każde dostaje osobną wycenę ze stałą ceną, więc możesz zacząć od jednego, a o reszcie zdecydować później. Wdrażanie wszystkiego naraz to najszybszy sposób, żeby nie wdrożyć niczego.

Kiedy to ma sens?
Cztery sytuacje, w których dedykowane wdrożenie jest właściwym wyborem.
Twój proces nie jest typowy
Przetargi, produkcja na zamówienie, licencje, serwis rozliczany za obiekt. Gotowe rozwiązania zakładają przebieg, którego u Ciebie po prostu nie ma.
Dane są ręcznie przepisywane między systemami
Z maila do CRM, z CRM do systemu produkcyjnego, stamtąd do programu do faktur. Każde przepisanie to czas i ryzyko pomyłki, a przy czterech systemach to codzienność.
Potrzebujesz kilku rzeczy połączonych w jeden ciąg
Każda z nich osobno ma sens, ale prawdziwa korzyść pojawia się dopiero wtedy, gdy działają razem, bez ręcznego przenoszenia danych.
Narzędzia już były i nie zadziałały
Zwykle dlatego, że zaczęto od narzędzia, a nie od procesu. Mapa pokazuje, czy problem leży w technologii, czy w organizacji pracy, i często to jest najcenniejszy wniosek z całego projektu.
Brzmi znajomo?
Umów bezpłatną rozmowę →Co już działa
Rozwiązania, które działają u klientów albo są w pilotażu.
Radar przetargów (działa)
Codziennie przegląda ogłoszenia przetargowe według branży, regionu i minimalnej kwoty i wysyła listę z terminami. Działa u integratora systemów AV, dla kilku województw. Powstał, bo przetargi były ważnym źródłem klientów, a nikt nie miał czasu ich śledzić.
Odczyt dokumentów: PDF, skany, zdjęcia (pilotaż)
Wyciąga dane z zamówień, specyfikacji i formularzy i wpisuje je do CRM. To część pilotażu u producenta wyrobów na zamówienie, gdzie zapytania przychodziły wyłącznie jako załączniki.
Karta zamówienia dla produkcji (pilotaż)
Z danych szansy sprzedaży powstaje dokument i plik dla systemu produkcyjnego, a informacja o statusie wraca do CRM. Rozpisane i wycenione u producenta, gdzie dane przepisywano ręcznie między czterema systemami.
Akceptacja projektu przez klienta (pilotaż)
Klient akceptuje projekt przez link albo mail z PDF, a jego decyzja zapisuje się w CRM. Ustawione w pilotażu, bo akceptacja grafiki zajmowała trzy, cztery tury maili.
Integracje z systemami firmy (w wycenie u klienta)
Połączenie CRM z programem do faktur, telefonią, firmą kurierską, ankietami albo systemem produkcyjnym. Rozpisane i wycenione, bo bez tego reszta automatyzacji urywa się w połowie drogi.
Jak to działa krok po kroku
Cztery etapy, od warsztatu do wdrożonego rozwiązania.
Warsztat i mapa procesu
Rozpisujemy Twój proces krok po kroku: kto, co, kiedy, w jakim systemie i co się dzieje, gdy czegoś brakuje. Powstaje mapa z zaznaczonymi miejscami, w których ucieka czas i dane są przepisywane ręcznie. Mapa zostaje u Ciebie niezależnie od tego, czy pójdziemy dalej.
Dobór rozwiązań do wąskich gardeł
Do każdego problemu z mapy dobieramy rozwiązanie z listy możliwości. Przy każdym wiesz, czy już działa, jest w pilotażu, czy to koncepcja, i co to oznacza dla ryzyka i terminu.
Wycena każdego etapu
Każde rozwiązanie dostaje stałą cenę i termin. Możesz wybrać jedno, dwa albo wszystkie. Najlepiej zacząć od tego, które najszybciej się zwróci. Zwykle nie jest to najciekawsze z nich.
Wdrożenie i przekazanie
Budujemy, testujemy na Twoich danych i szkolimy zespół. Zasady, wzory i ustawienia należą do Ciebie, także po zakończeniu współpracy. Konta u dostawców zakładamy na Twoją firmę.
Rozwiązania oznaczone jako koncepcja pokazuję jako przykłady tego, co da się zrobić. Jeśli wybierzesz takie rozwiązanie, będzie to pierwsze wdrożenie tego typu i uwzględnimy to w wycenie oraz harmonogramie.
Czego to rozwiązanie nie robi
Nie obejmuje rzeczy, których nie da się zrobić
Na liście są tylko rozwiązania, które mogę zbudować z partnerem technicznym. Nie uczymy się na Twoim projekcie.
Nie zaczyna się od technologii
Bez mapy procesu wdrożenie AI jest drogim eksperymentem, za który płacisz Ty.
Nie wciska AI na siłę
Jeśli wystarczy zwykła automatyzacja albo zmiana organizacji pracy, to właśnie jest zalecenie, nawet jeśli oznacza mniejszy projekt.
Nie wdraża wszystkiego naraz
Pracujemy etapami, bo pięć równoległych wdrożeń zwykle kończy się tym, że żadne nie działa.
Jak wygląda mapa procesu w praktyce
Warsztat trwa zwykle pół dnia i wygląda prościej, niż brzmi. Bierzemy jedną prawdziwą sprawę, która przeszła przez firmę od początku do końca, i odtwarzamy ją krok po kroku: kto ją odebrał, gdzie zapisał, komu przekazał, w jakim systemie, ile to trwało i co poszło nie tak.
Przy produkcie robionym na zamówienie taka ścieżka potrafi wyglądać tak: zapytanie mailem z załącznikiem, przepisanie parametrów do arkusza, pytanie do technika, wycena w Excelu, oferta w Wordzie, akceptacja grafiki w trzech turach maili, zamówienie przepisane ręcznie do systemu produkcyjnego, faktura wystawiona w osobnym programie. To osiem kroków w czterech systemach i trzy miejsca, w których te same dane wpisuje się od nowa.
Na mapie od razu widać dwie rzeczy. Po pierwsze, gdzie naprawdę ucieka czas, a to prawie nigdy nie jest miejsce, którego wszyscy się spodziewali. Po drugie, które kroki są problemem technologicznym, a które organizacyjnym: jeśli oferta czeka dwa dni, bo nikt nie wie, kto ma ją przygotować, żadne narzędzie tego nie naprawi.
Dla jakich firm to działa najlepiej
Wszędzie tam, gdzie proces jest na tyle nietypowy, że gotowe rozwiązania trzeba by naginać do rzeczywistości.
Producenci na zamówienie
Gdzie sprzedaż kończy się przekazaniem danych do produkcji, a to przekazanie jest ręczne.
Firmy startujące w przetargach
Gdzie śledzenie ogłoszeń i terminów jest pracą samą w sobie, wykonywaną nieregularnie.
Firmy licencyjne i abonamentowe
Gdzie odnowienia, faktury i dostarczenie produktu tworzą łańcuch, którego dziś pilnuje człowiek.
Firmy z rozbudowaną dokumentacją
Gdzie obieg umów, certyfikatów i aneksów ma własne terminy i wymagania.
Czym to się różni od zwykłego projektu informatycznego
Można pójść do software house’u i zamówić narzędzie. Czasem to właściwa droga i wtedy właśnie to zalecam. Różnica dotyczy trzech rzeczy.
Punkt wyjścia. Projekt informatyczny zaczyna się od opisu tego, co ma powstać. Tu zaczynamy od mapy tego, jak pracujesz, i od pytania, czy w ogóle trzeba cokolwiek budować. Część warsztatów kończy się wnioskiem, że wystarczy zmienić kolejność kroków.
Kto ustala zakres. Zakres układam jako osoba, która zna sprzedaż, a nie tylko technologię. Dzięki temu rozwiązanie pomaga handlowcom, zamiast być techniczną ciekawostką, z której po miesiącu nikt nie korzysta.
Wielkość kroku. Projekty informatyczne mają skłonność do rozrastania się. Tu każde rozwiązanie jest osobno wyceniane i osobno wdrażane, więc możesz zatrzymać się po pierwszym i ocenić, czy warto iść dalej.
Co dostajesz
Mapę procesu
Z zaznaczonymi wąskimi gardłami. Zostaje u Ciebie niezależnie od decyzji o wdrożeniu.
Ofertę podzieloną na etapy
Każde rozwiązanie ze stałą ceną, terminem i informacją, na jakim jest etapie.
Wdrożone rozwiązanie
Przetestowane na Twoich danych, z przeszkolonym zespołem.
Ustawienia na własność
Zasady, wzory i konfiguracja należą do Ciebie, także po zakończeniu współpracy.
Po czym poznasz, że to działa
Ręczne przepisywanie danych
Ile razy te same dane wpisuje się od nowa w różnych systemach. Mapa procesu pokazuje to na starcie, więc łatwo porównać stan po wdrożeniu.
Czas przejścia sprawy przez proces
Ile trwa droga od zapytania do zakończenia sprawy, na przykład do wysłania zamówienia do produkcji albo wystawienia faktury.
Miernik wybranego rozwiązania
Ustalamy go na warsztacie osobno dla każdego rozwiązania, na przykład liczbę przetargów przejrzanych przed terminem.
Przed startem mierzymy te liczby na Twoich danych, a po kilku tygodniach sprawdzamy je ponownie. Dzięki temu widzisz, co zmieniło wdrożenie, zamiast opierać się na wrażeniu.
Jak wygląda współpraca
Terminy zależą od wybranego zakresu. Poniżej typowy przebieg pierwszego etapu.
Bezpłatna rozmowa
30 minut o tym, co się dzieje w Twojej firmie. Na koniec wiesz, czy widzę tu miejsce na AI, czy problem leży gdzie indziej. Czasem na tej rozmowie wszystko się kończy.
Rezultat: Wiesz, czy problem da się rozwiązać technologią, czy leży w organizacji pracy.
Warsztat i mapa procesu
Pół dnia: rozpisujemy proces krok po kroku i zaznaczamy, gdzie ucieka czas. Warsztat jest płatny.
Rezultat: Masz mapę procesu z zaznaczonymi miejscami, w których ucieka czas. Zostaje u Ciebie niezależnie od dalszych decyzji.
Oferta z listy możliwości
Wybrane rozwiązania, każde ze stałą ceną, terminem i informacją, na jakim jest etapie.
Rezultat: Wiesz, ile kosztuje każde rozwiązanie, ile trwa i które byłoby pierwszym wdrożeniem tego typu.
Wdrożenie etapami
Zaczynamy od jednego obszaru. Kolejne dokładamy dopiero wtedy, gdy zespół naprawdę korzysta z pierwszego.
Rezultat: Pierwszy obszar działa i zespół z niego korzysta. Dopiero wtedy decydujesz o kolejnym.
Na czym to sprawdziłem
Na liście możliwości są rzeczy, które budowałem albo wyceniałem u klientów. Radar przetargów działa u integratora systemów AV: codziennie przegląda ogłoszenia z kilku województw powyżej ustalonej kwoty i podaje listę z terminami. Powstał, bo przetargi były tam ważnym źródłem klientów, a ręczne śledzenie ich zawsze przegrywało z pilniejszymi sprawami.
U producenta wyrobów na zamówienie rozpisałem i wyceniłem kartę zamówienia dla produkcji oraz połączenie z programem do faktur, telefonią i firmą kurierską, bo dane przepisywano tam ręcznie między czterema systemami. Akceptacja projektu przez klienta i odczyt danych z załączników działają w ramach pilotażu.
Rozwiązania oznaczone jako koncepcja są na liście, bo ten problem wystąpił w konkretnej firmie. Przy każdym widać, na jakim jest etapie, zanim zobaczysz cenę.
Kiedy to NIE ma sensu
Pasuje Ci gotowe rozwiązanie
Jeśli problemem są oferty albo maile, taniej i szybciej wyjdzie gotowe rozwiązanie. Dedykowane wdrożenie jest na sytuacje, w których gotowe rozwiązanie nie pasuje.
Nie masz CRM ani opisanego procesu
Nie ma czego rozpisywać ani z czym się łączyć. Zacznij od wdrożenia CRM, inaczej zapłacisz za automatyzowanie bałaganu.
Problem rozwiązuje zwykła automatyzacja
Przeniesienie danych z formularza do CRM zrobi tańsze narzędzie. Dowiesz się tego na rozmowie, zanim dostaniesz ofertę.
Chcesz wszystkiego naraz
Wdrażanie pięciu rzeczy jednocześnie to najszybsza droga do tego, żeby nie wdrożyć żadnej. Dlatego pracujemy etapami.
Najczęstsze pytania
Ile to kosztuje?+
Wycena jest indywidualna, bo zakres bywa zupełnie różny. Dzielę ją na etapy: każde rozwiązanie ma własną stałą cenę i termin. Dzięki temu widzisz, za co płacisz, i możesz zacząć od jednej rzeczy, zamiast od razu decydować się na całość.
Dlaczego nie ma widełek cenowych?+
Bo nic by nie mówiły. Między radarem przetargów a połączeniem czterech systemów jest ogromna różnica. Konkretna kwota po warsztacie jest bardziej przydatna niż szeroki przedział, który tylko ustawia złe oczekiwania.
Czy warsztat jest płatny?+
Bezpłatna jest pierwsza, 30-minutowa rozmowa. Warsztat z mapą procesu jest płatny, ale mapa zostaje u Ciebie niezależnie od tego, czy pójdziemy dalej. Część klientów kończy na tym etapie i to jest w porządku.
Kto to buduje technicznie?+
Część techniczną buduję z partnerem technicznym. Ja odpowiadam za proces, zakres i za to, żeby rozwiązanie pomagało w sprzedaży, a nie było ciekawostką, z której po miesiącu nikt nie korzysta.
Co, jeśli wybiorę rozwiązanie oznaczone jako koncepcja?+
Wtedy będzie to pierwsze wdrożenie tego typu. Uwzględniamy to w wycenie i harmonogramie i ustalamy warunki tak, żeby ryzyko nie leżało tylko po Twojej stronie.
Czy rozwiązanie zostaje moją własnością?+
Zasady, wzory ofert, ustawienia i konfiguracja należą do Ciebie, także po zakończeniu współpracy. Konta u dostawców zakładamy na Twoją firmę.
Od czego najlepiej zacząć?+
Od obszaru, który najszybciej się zwróci. Zwykle to miejsce, w którym te same dane najczęściej przepisuje się ręcznie. Po warsztacie zwykle widać to od razu.
Ile trwa całość?+
Sam warsztat to pół dnia, mapa i oferta kolejny tydzień. Wdrożenie jednego rozwiązania zwykle zajmuje dwa do czterech tygodni, zależnie od tego, z iloma systemami trzeba je połączyć.
Co z danymi moich klientów?+
Konto u dostawcy AI zakładamy na Twoją firmę, dane nie są używane do trenowania modelu, a zakres tego, co system czyta, ustalamy przed startem i zapisujemy.
Ile czasu wdrożenie zajmie mojemu zespołowi?+
Zwykle 2–3 godziny tygodniowo jednej osoby, która zna proces: na warsztat, przekazanie danych i sprawdzanie pierwszych wyników. Reszta zespołu zaczyna korzystać z rozwiązania dopiero na starcie.
Napisz, co się dzieje w Twojej sprzedaży
Kilka zdań w zupełności wystarczy. Odezwę się z propozycją, co dalej, albo powiem, że nie jestem właściwą osobą.
Dziękuję!
Odezwę się w ciągu jednego dnia roboczego. Jeśli wolisz nie czekać, wskocz od razu do kalendarza →
Napisz do mnie
Wypełnij krótki formularz, a odezwę się z propozycją, co dalej.